Geoblog.pl    zula    Podróże    zachód Europy rok : 1980 - opis    kolejowa grupa
Zwiń mapę
1980
15
wrz

kolejowa grupa

 
Polska
Polska, Bydgoszcz
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
...i ponownie muszę zacząć od słowa : pamiętam...
Zawitał do mnie Norbert - kolega mojego Ojca i powiedział o organizowanej wycieczce wagonem kolejowym na zachód . To miał być wyjazd na dwa tygodnie z przejazdem przez piękne wielkie miasta Europy Zachodniej.
Nie byłam nigdy w tych stronach i pamiętam ,że zareagowałam z niechęcią na propozycję wyjazdu . Zupełnie mnie nie rozumiał i po paru dniach ponownie wszedł do pokoju , w którym pracowałam .
Wiedziałam już , że chętnych jest dużo i byłam wdzięczna ,że "umieścił" mnie na zasadniczej liście uczestników wycieczki .
Jechaliśmy wagonem akcji socjalnej , mieliśmy bezpłatny przejazd po Europie z racji zatrudnienia w zakładzie związanym z PKP .
W każdym przedziale były cztery osoby - nocą pokonywaliśmy odległości aby o poranku zawitać w nowym miejscu .
Wagon miał w wyposażeniu niewielką kuchnie gdzie można było zagotować wodę . Była także lodówka i niektórzy umieścili tam swoje żywnościowe skarby !.
W latach osiemdziesiątych ...ubiegłego wieku była konieczność załatwienia wiz wjazdowych do poszczególnych krajów . To wszystko było organizowane przez dział socjalny naszej firmy a główną siłą w bojach była Pani Halina . Ona to właśnie była łącznikiem pomiędzy "Orbisem" , który pośredniczył w załatwianiu formalności wizowania . Formularze , zdjęcia ...ogrom pracy do wypełnienia przez każdego ...potem sprawdzanie i uzupełnianie oraz ponowne sprawdzenie ...dziękujemy Halinko !!!.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
Hania
Hania - 2010-10-02 21:04
Małgosiu, ale szczęściara z Ciebie, że pani Halinka wszystko załatwiała za Ciebie. Ja musiałam stracić dwa dni urlopu, najpierw by z wnioskiem pojechać do ambasady w Warszawie, odstać kilka godzin w kolejce, a potem osobiście ją odebrać. W tym czasie miałam dopiero 20 dni urlopu, to każdy był na wagę złota! W późniejszych latach już załatwiałam wizy na indywidualne podróże przez biura podróży. Było to duże ułatwienie.
 
zula
zula - 2010-10-03 12:11
prawda ,że szczęściara!!!
choć potem w następnych latach już sama załatwiałam wizy w Gdańsku (wyjazd do Irlandii) lub w Warszawie...znam uczucie stania w kilometrowej kolejce do "ziemii amerykańskiej"
...pamiętam jak pomagał Waldek z Warszawy , który w swoim samochodzie przed ambasadą...blokował miejsce przed ambasadą "Świata" po pieczątkę w paszporcie!!!
To były makabryczne czasy- nerwy , koszty, urlopy,dojazdy i zmęczenie...
 
 
zula
Małgorzata Zulczyk
zwiedziła 18.5% świata (37 państw)
Zasoby: 983 wpisy983 4636 komentarzy4636 10249 zdjęć10249 185 plików multimedialnych185