Geoblog.pl    zula    Podróże    Kutaisi i okolice - Gruzja 2014    Kolorowy smak Gruzji !
Zwiń mapę
2014
13
maj

Kolorowy smak Gruzji !

 
Gruzja
Gruzja, Kutaisi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2198 km
 
Rano jak zawsze budzę się z kogutem.
Ach jak dobrze tutaj …jaka cisza , nie słyszę samochodów i innych porannych dźwięków. Nie ma to jak „wakacje” w Kutaisi.
Idę do kuchni przygotować kawę i spotykam pana ze sklepu ,który mieszka w tym samym domu co ja.
Jest dziadkiem maluchów ze zdjęcia . Chwilkę rozmawiamy .Bardzo sympatyczna osoba. Mówię, że rano przed wycieczką chcę pojechać na halę targowa i zrobić zakupy do Polski. Zaprasza do sklepu po napój życia …jesteśmy umówieni.
Zaskoczona jestem gdy na moment zaglądam do pana. Woła do jednego z młodych osób stojących przy sklepie …i kierują mnie do samochodu. W ten oto sposób znajduje się w centrum .Gdy chcę zapłacić, zostawić pieniądze obrusza się i neguję. Nie nalegam z uśmiechem dziękuje !
Życzliwość… czy tylko mnie tutaj spotyka?

Hala targowa wielka ,kolorowa , że może zakręcić się w głowie.
Jest wszystko od króliczków po kabaczki i najpyszniejsze w świecie pomidory. Pamiętajcie, że kupić należy gruzińskie a nie tureckie. Są droższe lecz mają smak słońca , są pyszne.
Kupuję to co zaplanowałam przed wyjazdem z Polski . Czarny pieprz w ziarnkach i szafran . Łuskane orzechy włoskie i gruzińską przyprawę do potraw . Widzę suszone owoce- kupuje kilo suszonych śliwek oczywiście bez pestek.
Zatrzymuję się przy czurczkhela .Tradycyjny przysmak gruziński zrobiony z orzechów, soku z winogron, który jest w formie kisielu lecz twardego . Orzechy włoskie , laskowe nawleka się na nić i tworzą takie długie brązowe sople. W Gruzji czurczkhela określana jest mianem "gruzińskiego snickersa" . W mą torbę pakuję kilka a pani zapewnia mnie ,że nie będzie problemu z dowozem do Polski. Czytałam informację przed wyjazdem do Gruzji i jestem spokojna ,że nic mi się nie roztopi.
Przechodzę dalej. Widzę kolorowe duże arkusze . Poczęstowana jestem kawałkiem bo nie mam pojęcia co to może być. Jest to sok z wiśni , jabłek lub śliwek , który urywa się i żuje. Esencja produktu i bardzo dobra. I kolejny produkt pakuję do torby.
Pozostała jeszcze słynna gruzińska herbata, która kiedyś gościła na naszych stołach a dzisiaj nie uświadczysz. Należy do jednych z najlepszych …więc znowu kupuje.
Oj coraz więcej w podręcznej torbie będzie.! A jeszcze pani prosi aby czosnek kupić… i jak tu nie zrobić radości gdy czosnek przyda się w domu i tak pięknie wygląda!
Kolejna pani woła i pokazuje twaróg. Są żółte sery i gdybym miała bagaż rejsowy kupiłabym z dwa kilo.
Chyba wszystko wymieniłam co kupiłam .
Reklamówki ciężkie , podchodzę do taksówki , wsiadam i jadę do domu.
Kote uprzedzał ,ze kurs do hotelu może jedynie kosztować 4 lari i tak powiedział pan za kierownicą zanim wsiadłam do samochodu. Nie spotkałam się z nieuczciwością i to bardzo miłe.
Wszystko co kupiłam wyłożyłam w pokoju .
Pomyślałam z lekkim niepokojem : „ jak się spakujesz do Polski …czy dasz radę? „
...ano zobaczymy!


.

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (11)
DODAJ KOMENTARZ
danach
danach - 2014-06-26 10:49
Takie zakupy lubię najbardziej, a ile radości się sprawia sprzedawcom :)
 
tealover
tealover - 2014-06-26 11:58
Myślę,że to po prostu dobro,ktore wysyłasz,wraca do Ciebie :)
 
marianka
marianka - 2014-06-26 12:57
Ale cieszę się, ze tyle dobroci Cię tam spotkało!! A tych samych przysmaków próbowaliśmy też w Armenii właśnie;)
 
BPE
BPE - 2014-06-26 13:05
kolorowo i na pewno pachnąco......
 
Eugene
Eugene - 2014-06-26 19:28
Arkusz soku i sople kisielu – egzotyka.
 
mamaMa
mamaMa - 2014-06-26 20:24
To prawdziwy smakowity raj z przemilymi ludzmi, jak wynika z opisu. Nie napadaja na turystow? Nie domagaja sie horrendalnych oplat za wszystko?
 
zula
zula - 2014-06-26 21:34
@mamaMa ten kawałek Azji ...chyba jeszcze nie wpadł na pomysł "wyzysku" turystów. Są zadowoleni ,że kupujemy i zabieramy do Polski!
Tu spotkałam życzliwość...może miałam szczęście? W rozmowach z Polakami podobne były spostrzeżenia.
 
Pamar
Pamar - 2014-06-27 12:22
Sok w plastrach? Tyle nowych rzeczy to spróbowania :)
 
paniczewpodrozy
paniczewpodrozy - 2014-06-29 13:24
Same cuda,czytając można się przenieść znowu do pełnej słońca i kolorów Gruzji :)
 
BoRa
BoRa - 2014-07-13 13:17
Oj jak mi się podoba, i kogut, i sok w plasterkach i ta miłą atmosfera. Zaczynam ciepło myslec o Gruzji.
 
mirka66
mirka66 - 2015-05-26 12:34
Mmmmmmmm, co za pysznosci.
 
 
zula
Małgorzata Zulczyk
zwiedziła 18.5% świata (37 państw)
Zasoby: 868 wpisów868 3953 komentarze3953 9402 zdjęcia9402 154 pliki multimedialne154